Ogarnij chaos

Dziś proponujemy Ci wykonanie ważnego kroku w kierunku przejęcia kontroli nad swoimi sprawami. Zadanie jest w sumie proste i polega na wypisaniu w jednym miejscu wszystkich Twoich niezałatwionych spraw.
W metodologii Getting Things Done ten bardzo ważny etap zwany jest kolekcjonowaniem lub gromadzeniem. Oto jak się do tego zabrać:
- Przygotuj jakiś zeszyt, plik czystych kartek albo po prostu nowy plik tekstowy w komputerze – będzie to Twoja tzw. „skrzynka spraw przychodzących”.
- I do dzieła! Pozaglądaj we wszystkie miejsca, które mogą kryć w sobie jakieś wskazówki do niezałatwionych spraw, np: biurko i szuflady, kartki na tablicy korkowej i na lodówce, kalendarz i notatnik, nieprzeczytane e-maile, segregator z korespondencją, itp, itd. Zapewne „odkryjesz” i przypomnisz sobie wiele spraw, które chcesz lub powinieneś załatwić. Każdą z nich zanotuj!
- Oczyma wyobraźni przeskanuj wszystkie sfery swojego życia: rodzina, praca, przyjaciele i znajomi, zdrowie, finanse, dom, piwnica, samochód, zakupy, podróże, rozrywka, wakacje, … I znów wypisuj wszystkie sprawy, w kwestii których, wcześniej lub później, chciałbyś coś zrobić.
- Zapisuj nie tylko sprawy "poważne", ale też wszystkie większe i mniejsze marzenia: skok ze spadochronem, podróż do Australii, koncert Twojego ulubionego artysty, itd.
- Notuj wszystko jak leci, w takiej kolejności, jak będzie Ci to przychodzić do głowy – porządkowaniem zajmiesz się później i na razie się tym nie przejmuj.
- W pewnym momencie kolejne sprawy przestaną się pojawiać – oznaczać będzie to koniec etapu gromadzenia. Oczywiście koniec tylko na ten moment, bo z czasem może przypomnisz sobie jeszcze o czymś, a w przyszłości na pewno pojawiać się będą nowe sprawy – wtedy od razu zapisz je w swojej „skrzynce spraw przychodzących”.
Cały proces gromadzenia zajmie Ci około 2 godzin i wypiszesz całkiem sporo spraw, z którymi chcesz lub powinieneś coś zrobić... I mogłoby się się wydawać, że będzie to przytłaczające - prawdopodobnie jednak zamiast przytłoczenia poczujesz ulgę, a wręcz swego rodzaju lekkość. Wynikać to będzie z tego, że przeniesiesz wszystkie te sprawy z głowy do innego „nośnika”. Wierz lub nie, ale ciągłe pamiętanie, nawet na poziomie nieświadomym, o tym, co jeszcze masz do zrobienia i niepewność, czy o czymś nie zapomniałeś stale zajmują Twój umysł i kosztują Cię sporo energii. Zapisując wszystkie sprawy odciążysz umysł i w naturalny sposób poczujesz się bardziej zrelaksowany.
Kolejnym etapem (który również zajmie Ci około dwóch godzin) będzie analiza i porządkowanie Twoich spraw, wyznaczanie najbliższych działań oraz grupowanie ich w sensowne listy („w pracy”, „w domu”, „w mieście”, „przy komputerze”, „telefony”, itp. itd. ) .
W następnym tekście napiszemy, jak zabrać się do załatwiania tych wszystkich spraw i wprowadzania zmian w życiu. Ty tymczasem wyznacz i zarezerwuj sobie czas na „kolekcjonowanie”. Powodzenia!


Jeśli masz jakieś pytania lub refleksje związane z tym tekstem, podziel się nimi w komentarzach.

4 komentarze:

  1. Ok, ja ju z tworze listę- więc prosze pośpieszcie z nastepnym tekstem :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Super! Dzięki za komentarz.
    Następny tekst mniej więcej za tydzień. Nie wiem jeszcze czy planowanej treści nie podzielimy na dwa wpisy - jeden o analizie i porządkowaniu spraw, a dopiero drugi o tym jak się zabrać do działania. Tak czy inaczej - zapraszamy do czytania i korzystania :)

    OdpowiedzUsuń
  3. A tak przy okazji, jakis czas temu pisaliście o możliwości zorganizowania kursu - jak zarządzac swoim czasem w Warszawie. Pytaliście ile osób jest chętnych. Czy są juz jakieś konkretne plany dotyczące tej inicjatywy?

    OdpowiedzUsuń
  4. Tak - będziemy prowadzić takie kursy.
    Chcemy ruszyć z warsztatami po wakacjach. Najpierw na pewno w Warszawie, a potem zobaczymy.
    Pozdrawiam i zapraszam :)

    OdpowiedzUsuń