Perfekcjonizm wrogiem efektywności

Chyba każdy z nas lubi wykonywać swoje zadania porządnie – dobrze wykonana praca po prostu sprawia nam satysfakcję. Nie należy jednak przesadzać z perfekcjonizmem, gdyż kryją się za nim pewne niebezpieczeństwa.
Poniższy wykres w schematyczny sposób ilustruje, jak nasz wysiłek przekłada się na jakość wykonanej pracy. O ile w początkowych etapach jakość pracy wzrasta szybko, to udoskonalanie już dobrego wytworu może kosztować bardzo wiele czasu i wysiłku. Poza tym, jakkolwiek doskonale nie wykonasz swojego zadania, to zwykle jeszcze można coś poprawić, a potem jeszcze coś – i tak w nieskończoność... Nieco przewrotnie ujął to Salvador Dali: „Nie obawiaj się doskonałości – nigdy jej nie osiągniesz!”
nie warto być perfekcjonistą
Wewnętrzna presja by dążyć do perfekcji może po części wynikać z wychowania – często mogliśmy słyszeć: „a czemu nie dostałaś/eś piątki?”, „rób porządnie albo wcale” itp. Paradoksalnie taki wewnętrzny „przymus doskonałości” może być jedną z przyczyn prokrastynacji, czyli odkładania działań w czasie. Obawiamy się, że efekty naszej pracy nie będą w 100 % doskonałe, więc czasem nawet nie zaczynamy zajmować się daną sprawą (przynajmniej tak długo, aż nie zmusi nas do tego zewnętrzny termin – potem zaś możemy mieć przed sobą usprawiedliwienie: „zrobiłem to w ostatniej chwili, więc efekty nie są takie, na jakie mnie stać”).
Efektywność nie polega na tym, aby rzeczy były zrobione doskonale, tylko na tym, by były zrobione wystarczająco dobrze. I nie chodzi tu o to, żeby robić swoją pracę „na pół gwizdka”, czy wręcz „na odwal” – źle wykonane zadania na ogół wrócą do nas do poprawki i w efekcie pochłoną więcej czasu i wysiłku. Ponadto warto angażować się w to, co się robi, bo chyba tylko wtedy daje nam to prawdziwą satysfakcję. Chodzi jednak o to, by w pewnym momencie stwierdzić, że zadanie jest wykonane wystarczająco dobrze (choć zapewne nie idealnie), zakończyć nad nim pracę i zająć się kolejną sprawą.
Podsumowując: perfekcjonizm może zarówno powstrzymywać cię przed rozpoczęciem jakiejś pracy, jak i nie pozwalać jej skończyć. W tym sensie perfekcjonizm jest wrogiem efektywności.
Pozwól więc sobie na niedoskonałość … i działaj efektywnie.

Zgadzasz się z tą – kontrowersyjną być może – tezą, czy uważasz, że danym zadaniem należy pracować tak długo, aż nie będzie się w stanie go bardziej poprawić?



2 komentarze:

  1. Ooo. To taka prawda jest. Szczególnie to powiązanie perfekcjonizmu, lęku przed porażką i prokrastynacji. Jakie to ironiczne, że im lepsi chcemy być, tym gorsi się stajemy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za komentarz. Ano tak to jakoś jest. I być może, paradoksalnie, kluczem do lepszych efektów jest zaakceptowanie niedoskonałości.

      Usuń